Leonberger jest odporny, wytrzymały i nieskomplikowany w obyczajach. Jego przodkowie polowali na niedźwiedzie, wilki i rysie! Dziś leonberger w krajach niemieckojęzycznych i we Francji stał się jednym z najpopularniejszych psów swych rozmiarów.

OPIS

WRAŻENIE OGÓLNE: pies bardzo duży, mocny, muskularny a mimo to elegancki, harmonijna budowa, spokojny dzięki swej sile, a jednocześnie o żywym temperamencie.
GŁOWA: Czoło nieco wypukłe, mózgoczaszka jest nieznacznie węższa w części twarzowej.
OCZY: średniej wielkości, o inteligentnym i łagodnym wyrazie, jasnobrązowe do ciemnobrązowych.
USZY: wysoko osadzone, zwisające i przylegające.
SZCZĘKI: Przełom czołowy zauważalny, ale niezbyt mocno wyrażony, nos czarny, mocna żuchwa o idealnym zgryzie nożycowym.
TUŁÓW: Kłąb wyraźny, lędźwie szerokie, mocne i dobrze umięśnione, klatka piersiowa szeroka, głęboka, nigdy beczkowata a raczej owalna, grzbiet zwarty, prosty, szeroki.
KOŃCZYNY: Kończyny przednie proste, równoległe i stawiane niezbyt wąsko, kończyny tylne widziane z tyłu niebyt wąsko stawiane, równoległe, wilcze pazury (ostrogi) zawsze usunięte, podudzie stosunkowo długie, pionowe, mocno umięśnione, stawy skokowe mocne, wyraźny kąt między podudziem a śródstopiem.
ŁAPY: okrągłe, zwarte, czarne poduszki palców.
OGON: obficie owłosiony, opadający prosto w dół, w ruchu lekko łukowaty i w miarę możliwości noszony poniżej linii grzbietu.
SZATA: sprężysta, twarda do szorstkiej, stosunkowo długa, przylegająca, nie nastroszona, pomimo obfitego podszerstka doskonale oddająca kształt grzbietu.
MAŚĆ: wszystkie jednolite kolory lwa: żółty, piaskowy, czerwony, ale także kremowy, pomarańczowy, i wszystkie odcienie powyższych, z czarną maską, czarne końcówki włosów dopuszczalne.

Bujna przeszłość
Jest kilka teorii wyjaśniających pochodzenie leonbergera. W kraju pochodzenia rasy najczęściej wybiera się twierdząca, że w XIX wieku żył rajca miejski Leonbergu, Heinrichh Essig, pasjonujący się hodowlą psów. Około 1840 roku postanowił wyhodować psa, który wyglądałby niczym lew z herbu miasta (Leonberg to w wolnym przekładzie Lwia Góra). W tym celu skrzyżował bernardyna i nowofundlanda. Pierwszy zarejestrowany oficjalnie miot z tego połączenia urodził się w Leonbergu w 1846 roku i od nazwy miast nadał nazwę całej rasie.

Psi targ w Leonbergu
Wedle innej teorii leonberger jest w prostej linii potomkiem tzw. psów alpejskich, które niegdyś były rozpowszechnione w północnej części Alp i przed laty wymarły w tym regionie, ustępując miejsca bernardynom. Argumentem przemawiajacym za tym poglądem jest fakt, że już książęta Metternich hodowli od 1625 roku psy, co do joty odpowiadające dzisiejszemu wzorcowi leonbergera! Wedle tej teorii to nie miasto dało imię psom, lecz odwrotnie: psy nazwały miasto. W mieście tym - o nieznanej dziś nazwie - organizowano słynne psie targi, na których sprzedawano także alpejskie olbrzymy, których nazwa przeszła w końcu na samo miasto
. Dziś trudno orzec, co było pierwsze, w każdym razie wiadomo, ze przodkowie dzisiejszych leonbergerów byli cenieni jako wspaniałe psy podwórzowe i pasterskie.

Coraz popularniejsze
W 1846 roku zarejestrowano pierwszego leonbergera. Klub miłośników rasy powstał w 1895 roku w Apolda w Turyngii, ale i on nie mógł uratować rasy przed prawie cąłkowitym wyginięciem w czasie I wojny światowej. Dzieło klubu przejęli inni fanatycy w 1922 roku, i - choć podczas II wojny rasie znów groziło kompletne wymarcie - dzięki ich staraniom leonberger zdobył niezaprzeczalnie trwałe miejsce w kynologii niemieckiej.
Dziś w Niemczech, Austrii, Szwajcarii oraz we Francji można nawet mówić o modzie na leonbergery. Ten "lwi pies" jest gdzieniegdzie popularniejszy od bernardyna, pomimo filmów o Beethovenie!

Ulubieniec wyższych sfer
Heinrich Essig umiał zadbać o właściwe rozpropagowanie swych dokonań; właścicielami leonbergerów byli prominenci owych lat: cesarzowi Sissi, cesarz Napoleon III, książę Walii, król włoski Umberto I, brytyjski król Edward VII, słynny kompozytor Ryszard Wagner, kanclerz Bismarck i wiele innych znanych postaci tamtych lat.

Ten wielki pluszowy miś jest absolutnie bezpieczny i zarazem łagodny jak owieczka.

CHARAKTER

Plusy:

Minusy:

W jego towarzystwie dziecko jest naprawdę zaopiekowane - leonberger ma pogodny charakter i świętą anielską cierpliwość.

Niepoprawny optymista - w każdym obcym widzi przede wszystkim przyjaciela!
Leonberger przede wszystkim wierzy w to, że ludzie są dobrzy. Jeśli jakiegoś człowieka nie zna, to prędzej poda mu łapę na powitanie niż wyszczerzy zęby. Jego pozytywne podejście do świata czyni zeń wspaniałego psa rodzinnego. Wszystkie dzieci zakochują się natychmiast w tej gigantycznej kopie futra, promieniującej spokojem i opanowaniem.
Każdy właściciel psa chciałby, by jego zwierzak go bezgranicznie kochał i szanował. Pytanie tylko, czy szacunek i miłość w wydaniu leonbergera jest tym, o co właśnie chodzi.. Wyobraźcie sobie, że kilkudziesięciokilogramowy olbrzym wspina się na tylne łapy, zarzuca wam przednie łapy na ramiona i wpatruje się w was, oko w oko, a potem wysuwa różowy jak płat szynki jęzor i starannie chce wam wylizać twarz, od ucha do ucha! Na dodatek leonberger jest wyjątkowo uczuciowy, bardzo przywiązany do swego pana, i po prostu nie wytrzyma brutalnego odtrącenia, tak wiec trzeba postępować z nim co najmniej dyplomatycznie.
Kocha cały świat
Serce leonbergera przepełnione jest miłością - i choć brzmi to nieco kiczowato, to jednak jest to prawda. Leonberger oddany jest bez reszty nie tylko swemu panu, ale także i jego rodzinie, jego dzieciom, jego sąsiadom, jego przyjaciołom i, oczywiście, jego listonoszowi też. Także i znajomi, którzy wpadają z wizytą raz czy dwa razy w roku, będą już przy drzwiach przywitani przez psa z całego serca. Leonberger w ten sposób szuka - i znajduje ! - coraz to nowych przyjaciół. Przesadą jednak byłoby twierdzenie, ze równie miłośnie leonberger odnosi się do całego świata: w stosunku do innych psów bywa co najmniej dominujący, co potrafi prowadzić do prawdziwych bójek. Jedno co pocieszające - leonberger nie umie się bić i wykorzystuje raczej przewagę masy niż siły, stąd rzadko kiedy robi krzywdę swemu przeciwnikowi.
Uznany ratownik
Leonberger ma jeszcze kilka innych zalet niż jedynie ujmujący charakter - strażnicy górscy w niemieckich, szwajcarskich i austriackich Alpach używają z powodzeniem psów tej rasy jako psów lawinowych. Ponieważ leonberger lubi się taplać w wodzie, przeto bywa wykorzystywany jako pies ratowniczy nad jeziorami i na wybrzeżu. Na dodatek ma tyle siły, że płynąc potrafi holować całkiem sporą łódkę! Te umiejętności leonbergerów wykorzystywane są dotychczas tylko w Europie - a to naprawdę niedocenianie ich możliwości...
Tylko powolny czy już leniwy?
Ta wspaniała rasa ma i pewne słabości: skłania się ku lenistwu i ociężałości. Właściciel leonbergera nie powinien pozwalać mu w żadnym wypadku na rozleniwienie się - pies musi się ruszać, co wspaniale wpływa i na jego ciało, i na psychikę. Od małego należy zachęcać psa do rozmaitych form aktywności ruchowej (na szczęście leonbergery w młodości bardzo lubią się bawić i chętnie się uczą): aportowania, pływania, chodzenia po śladzie, zabawy w chowanego itp. Trzeba sobie wyobrazić, że w psie tym tkwi wiele możliwości, które trzeba zeń wydobyć i stale pobudzać, by nie zaśniedziały i nie zanikły.

Rasa w natarciu
Coraz więcej miłośników psów decyduje się na leonbergera. Hodowcy w Niemczech mówią już o modzie na te psy i o zainteresowaniu, którego nie są w stanie zaspokoić. Przed decyzją o kupnie leonbergera zastanówcie się Państwo, czy jesteście w stanie zapewnić mu tyle przestrzeni, ile wymaga - inaczej ani pies, ani Państwo nie będziecie szczęśliwi
.

Właściciel musi wytępić zeń lenistwo i ociężałość - najlepiej w częstych zabawach.

IDEALNY WŁAŚCICIEL

 

NALEŻY:

NIE WOLNO:

Nie jest to pies do miasta - potrzebuje ruchu, świeżego powietrza i wiele miejsca.

ŻYCIE CODZIENNE
Co trzeba wiedzieć:

Od malucha do olbrzyma w ciągu roku
Leonbergery rosną niewiarygodnie szybko. Po urodzeniu szczenię waży około 40-50 dekagramów, a w wieku ośmiu czy dziewięciu miesięcy sto razy więcej: 40 do 50 kilogramów! Dlatego też tak ważne jest właściwe żywienie: należy przede wszystkim zważać na odpowiednią ilość witamin, pierwiastków mineralnych i mikroelementów, które umożliwiają należytą budowę kości, co przy psie tej wielkości jest szczególnie ważne!

Czy to prawda, że...
... leonberger doskonale zajmuje się sam sobą i należy zapewnić mu całkowity spokój?
W żadnym wypadku! Leonberger czepia się człowieka niczym rzep i najchętniej nie spuszczałby go ani na sekundę z oka. Pan przy biurku - pies leży mu pod nogami, pan w łazience - pies tarabani w drzwi, bo chce wejść. I nie ma znaczenia, czy pan go pogoni, czy skrzyczy - on i tak będzie chciał wejść, najlepiej pod sam prysznic...

...strasznie ciągnie na smyczy?
Nieprawda. Leonberger jest zdecydowanie dyscyplinowanym spacerowiczem, dopasowuje się idealnie do rytmu kroków swego pana i na dodatek ma bardzo eleganckie ruchy. Nie odejdzie od boku pana ani w powolnym spacerze, ani w truchtaniu, ani nawet w solidnym biegu-joggingu. Nawet bez smyczy stara się nie odchodzić od swego pana.

...nie nadaje się do budy?
Prawda. Jego miejsce jest w domu, gdzie najchętniej będzie leżał wyciągnięty jak długi na chłodnej posadzce. Terakotę lub kafelki lubi najbardziej.

Rodziny wielodzietne
Pani Leonberger jest naprawdę wspaniałą matką. W miocie rodzi się przeciętnie od 7 do 10 szczeniąt, ale mioty po 10 do 12 małych nie są wcale rzadkością. Rekord wynosi 18 szczeniąt w jednym miocie, z których aż 16 przeżyło. Taka płodność leonbergerów to wyjątek wśród olbrzymich ras - liczne mioty to domena raczej psów średniej wielkości.

Niebo wedle wyobrażeń leonbergera
"Musi być w nim duży ogród z sadzawką i kilkoma łabędziami. Lubię patrzeć na łabędzie, zwłaszcza gdy uciekają... I dzieci powinny być, przecież muszę mieć kogoś do zabawy, prawda? A w domu musi być duży kosz, do wyciągania z niego ubrań, i ten kosz powinien stać tam, gdzie jest raczej dużo ludzi, najlepiej na środku kuchni. Za wiele rzeczy, mebli i innych głupot nie potrzeba, bo inaczej ciągle muszę uważać, by czegoś nie zniszczyć! A najważniejsze żeby mój pan, pani zresztą też, w każdym razie, żeby ludzie byli zawsze przy mnie i nie narzekali ciągle, że tak bardzo linieję albo że znów mam ubłocone łapy..."

Warunki życia
Co tu dużo mówić - leonberger potrzebuje domu z ogrodem i rodziny, która nie składa się z samych słabeuszy! Kiedy wracacie Państwo do domu, on czeka już u drzwi i bez ostrzeżenia skacze na Państwa ramiona, by was na swój sposób uhonorować i przywitać! Możecie Państwo starać się od szczenięctwa okiełznać nieco jego żywiołowość, gdyż inaczej Wasz pies doprowadzi Was kiedyś do szału. Nawet samo takie przywitanie potrafi wyprowadzić człowieka z równowagi...

Wyżywienie
No tak, ledwo zdołaliście Państwo odczyścić nieco płaszcz ze śladów po serdecznym powitaniu przez psa, a już czeka kolejne trudne zadanie. Leo ma apetyt i to naprawdę solidny. W pewnym podręczniku podano jadłospis - na śniadanie życzy sobie 100 g grzanek lub płatków, do tego pół litra pełnotłustego mleka, 20 g masła, dwie łyżeczki cukru, na kolację - 600 gramów mięsa, 400 gramów gotowanego makaronu, 200 gramów marchewki, 30 gramów preparatu witaminowego.. w sumie okrągłe 3000 kalorii dziennie, a dla psa rosnącego jeszcze dużo, dużo więcej... Między nami: trzeba starać się jak najszybciej przestawić psa na odpowiednia do wieku suchą karmę, bo inaczej spędzicie Państwo całe życie w kuchni...

Zdrowie
W porównaniu z innymi olbrzymimi rasami leonberger sprawia raczej niedużo problemów zdrowotnych. Nie ma z nim problemów z nadwagą (choć dorosły pies potrafi ważyć i 80 kilo, a nawet więcej), obce są mu problemy krążeniowe. Problemem rasy - jak wszystkich olbrzymów - bywa tzw. skręt żołądka, któremu można w pewnym stopniu zapobiec, dzieląc dzienna porcję na dwie raty i dbając, by pies po jedzeniu nie wykonywał gwałtownych ruchów. Uważać także trzeba na dysplazję (spłaszczenie panewki) stawów biodrowych.

Pielęgnacja
...jest raczej nieskomplikowana, ale pracochłonna. Leonberger ma wspaniałą sierść, którą trzeba regularnie i starannie szczotkować. Nie można używać do tego klasycznego zgrzebła, gdyż usunie się w ten sposób podszerstek, chroniący psa przed chłodem i wilgocią. Wizyty w salonie kosmetycznym dla psów są leonbergerowi niepotrzebne.